niedziela, 6 stycznia 2013

Dawno już nie miałam okazji napisać prawdziwego listu. A Wy wysyłacie listy?
Obok śliczna pocztówka, którą dostałam od rodziny z Francji.

piątek, 4 stycznia 2013

Osobisty kalendarz na nowy rok i księżyc o poranku.

canon eos 300D

wtorek, 1 stycznia 2013


Witajcie w Nowym Roku!

Zastanawiałam się jak mogłabym podsumować miniony rok i przyszło mi do głowy jedno idealnie pasujące słowo – akceptacja. W ostatnim czasie musiałam, albo inaczej – powoli uczyłam się akceptować bardzo wiele jednocześnie wyzbywając się wewnętrznego buntu, który towarzyszy mi od dawna. Zaakceptowałam różne sytuacje i wydarzenia, różnych ludzi, oraz ich zdanie i decyzje, które podjęli bez względu na to czy zgadzałam się z nimi czy też nie. Akceptacja pozwoliła mi poczuć wewnętrzną ulgę i spokój. Oczywiście bywają lepsze i gorsze dni, ale teraz znacznie łatwiej potrafię z dystansem, (którego zawsze mi brakowało) spojrzeć na różne strony mojego życia.

Życzę Wam Kochani w Nowym 2013 Roku wyrobienia w sobie umiejętności godzenia się z tym, na co tak naprawdę nie mamy wpływu oraz zaangażowania i wykorzystania energii na to, co uważacie za słuszne i prawdziwe.

Tak ostatnio wszystko się układa, że nie mam szans/ okazji na zabranie Zenita, czy innego aparatu na spacer… inaczej mówiąc – od jakiegoś czasu nie robię nowych analogowych zdjęć. Tak czy inaczej mam nadzieję, że taka dłuższa przerwa pozwoli mi spojrzeć świeżym okiem na fotografię i za jakiś czas przeproszę moje analogi i zaproszę do ponownej współpracy.

Trzymajcie się ciepło!

środa, 26 grudnia 2012

Dni, których jeszcze nie znamy…


Canon eos 300 (film), Fujicolor 200

czwartek, 13 grudnia 2012





Bardzo cichy i barwny las.

Canon eos 300 (film), Fujicolor 200

sobota, 8 grudnia 2012













Dziś droga do domu wyglądała inaczej niż zwykle.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Dzień zaczynam od kawy, ale nie tylko…

Rano zapisuję zapamiętane sny, a wieczorem wszystkie dobre rzeczy, które przydarzyły mi się w ciągu dnia. Czasem są to drobnostki, ale dzięki nim łatwiej jest mi walczyć z wszędobylskim pesymizmem.