Celowo nie podsumowałam zeszłego miesiąca, bo dał mi w kość. Październik był już zupełnie inny... Słoneczny, ciepły, pachnący lasem i przyniósł mi coś dobrego, tak jak prosiłam.
Kilka dni temu znalazłam zdjęcia, które zrobiłam podczas wycieczki szkolnej wiele lat temu. Jeśli dobrze pamiętam robiłam je aparatem kompaktowym Kodak KE20. Pomyślałam, że zdjęcia zeskanuję i umieszczę na blogu. Szkoda, że skany nie oddają wiernie kolorów.