środa, 15 sierpnia 2012













Zenit e, film Rossmann 200

16 komentarzy:

  1. błogie lenistwo. definicja prawdziwych wakacji, jak dla mnie. (:
    przyjemne bardzo zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie jest miejsce ze zdjęcia nr dwa? Przypomina mi do złudzenia miejsce mi znane, ale to pewnie tylko zbieżność... ogrodzeń.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia mają coś w sobie, najbardziej podoba mi się zdjęcie z książką. Mam pytanie. Posiadam również Zenita E, ale mam problem z załadowaniem kliszy. Jakoś klisza nie chce się 'trzymać' i się zwija. Jedyny ratunek to trochę taśmy do podklejenia. Jak Ty sobie z tym radzisz?:))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej rolce, na którą zawijam film jest przymocowana mniejsza blaszka, między nią a tą rolką jest szczelina. Obcinam zawsze róg z filmu tak, aby jego przycięty fragment wcisnąć w szczelinę. Naciągam film (wciąż otwarty aparat) i układam go tak żeby w kwadratowe wycięcia trafiły te metalowe wypusty, naciągam jeszcze raz, żeby upewnić się czy film nie wypada. W kliszy jest zawsze zapas więc, te naświetlone klatki to nie duża strata. Mam nadzieję, że pomogłam, a w razie czego pytaj ;)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie, musiałam użyć taśmy, żeby klisza nie zwijała się z powrotem! Spróbuje obciąć tak jak mówisz!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mgła to magia, opłacało się wstać o 5 rano.

      Usuń
    2. ubóstwiam ten moment budzącego się dnia!

      Usuń
  5. Ostatnie zdjęcie przecudne! Kociak w tym świetle wygląda jak niebieski rosyjski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to niebieski rosyjski kotek, mam ich dwa :)

      Usuń
    2. haha! No widzisz. A ja myślałam, że jest to czarny - tylko w tym świetle wyszedł niebieski!

      Usuń
  6. zakochałam się w twoim kocie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie jest magiczne. Piękny kot.

    OdpowiedzUsuń