środa, 6 czerwca 2012







Park w Arkadii, ciąg dalszy.

Zenit e, Kodak FarbWelt 200

22 komentarze:

  1. chciałabym pojechać do tego parku, to moje marzenie odkąd przeczytałam o nim jak miałam 11 lat. Robisz piękne zdjęcia :)

    Dziękuję Ci bardzo! O tatuażu to już myślę o hoho, mam kilka pomysłów (takich powiedzmy 'znaczących' dla mnie, bo takie tatuaże właśnie podobają mi się najbardziej i myślę, że szybko się nie znudzą bo mówią coś o właścicielu albo kojarzą się z jakimiś wspomnieniami) ale nie wiem gdzie je zrobić no i nie ukrywam - trochę boję się bólu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, polecam to miejsce!
      Tatuaże bez znaczenia nie mają sensu, racja :) Ja z kolei wiem gdzie bym chciała, ale nie wiem do końca co by to miało być bo co chwila jakiś nowy pomysł wpada mi do głowy. Bólu się nie boję co tego, że moje ciało nie przyjmie tuszu.

      Usuń
    2. o to ciekawe. odrzuci w sensie, że uczulenie czy coś? nie słyszałam o takim 'przypadku' :) A gdzie byś chciała zrobić?

      Usuń
    3. Boje się (ale tylko tak trochę) że będzie się paprać i rana się zrobi. A to nie jakieś szczególne miejsce, ale pod linią zgięcia ręki w łokciu, od wewnętrznej strony. (jak np ma Angelina http://c.wrzuta.pl/wi11717/72b887a50025e31a480de885/angelina_jolie_tatuaz) Hah :D

      Usuń
    4. haha! też myślałam o tym miejscu. Drugie miejsce o którym myślę to nadgarstki (świetne miejsce ogólnie) ale boję się, że wtedy nie znajdę pracy z której będzie można odprowadzać podatki lub na wypadek gdybym musiała pracować w biurze (HAHAHA) to nie chcę nosić non stop bluzek z długim rękawem :DD *jestem maniakalnym podwijaczem rękawów*

      Usuń
    5. I tak właśnie jest z tą naszą mentalnością... 'nie mogę tego zrobić bo nie wypada, bo kto mnie zaszufladkuje, pomyśli że kryminał'. Znam obawy, dlaczego nie można być sobą...

      Usuń
    6. oj dokładnie, choć to dotyczy chyba każdego aspektu życia... zaszufladkowanym można być praktycznie za wszystko ;/

      Usuń
    7. wtrącę się do Waszej rozmowy (; miejsce w zgięciu łokcia i nadgarstek to moim zdaniem najfajniejsze miejsca na tatuaż. no i fakt, obawa przed zaszufladkowaniem lub po prostu krzywym wzrokiem ludzi jest zrozumiała. choć ja zaobserwowałam już znaczną zmianę zachowań ludzi na taką, nazwijmy to umownie 'inność'. choć sama jeszcze nie mam tatuażu, to myślę nad tym intensywnie, a obserwuję znajomych i obcych i to jak ich wygląd wpływa na to jak odbierają ich inni. nie wiem czy wynika to ze środowiska i grup w jakich się obracam, czy faktycznie ludzie 'wrzucili na luz' (;

      Usuń
    8. Jeśli faktycznie podejście się zmienia i nie jest tak tylko w niektórych kręgach to jest nadzieja :)

      Usuń
  2. czysta przyjemność Cię odwiedzać!
    kadry pełne słońca,niezwykłe miejsce i ta wszechobecna cisza dochodząca z każdego zakamarka.

    PS świetlista łuna/szczególnie na pierwszych 2 magiczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten park sprawia, że mam ochotę porzucić w kąt bieżące obowiązki i wyjść na spacer :) (szkoda tylko, że pogoda jeszcze nie jest tak przyjemna jak na zdjęciach)

    OdpowiedzUsuń
  4. coraz bardziej się nakręcam na te miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, można spytać, co to za piękne miejsce?
    Jestem pod wrażeniem, piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Missay, zdjęcia robiłam w Parku Arkadia, a więcej na jego temat dowiesz się tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Arkadia_%28powiat_%C5%82owicki%29.
      Polecam zwiedzić jak będziesz w tych okolicach!
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  6. ach, jakie piękne światło. No przepiękne jest ! ! !

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w pierwszym momencie myślałam, że to Pszczyna :) Podobny park :)
    Co do tatuażu z poprzednich komentarzy... też myślę o jednym, ale właśnie ze względu na pracę pewnie będzie w mniej widocznym miejscu. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zielona woda. dziki bez i Ty...przepiekne fotografie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bym chcialam potrafić tak fotografować:)

    OdpowiedzUsuń