


Dzień jeden z wielu
Kawa, chyba mogę śmiało stwierdzić, że jestem uzależniona, choć może nie tyle od niej samej co od wszystkiego co się z nią wiąże. Zapach, filiżanka, pianka... a że mama przy okazji (albo i bez) piecze, to i ciasto się znajdzie :)
Wiosna (mam nadzieję) zawitała na dobre, a przynajmniej rośliny w moim ogrodzie tak twierdzą.